Niech to cię nie trwoży
December 21st 2007 04:29 pm
Armand od zawsze chciał być malarzem. Widział się jedynie w roli artysty. W końcu jego sny się spełniły. Posiadał odpowiedni sprzęt, teraz porostu potrzebował odpowiednio nadziana klientele. Dni leciały dalej a po klientach ani widu, ani słychu. W tym momencie Armand zdał sobie sprawę jak ciężko będzie mu utrzymać siebie i żonę (ponieważ był żonaty). Pewnego dnia odwiedził go sąsiad który stwierdził ze potrzebowałby po prostu malej reklamy. A może byś wykonał portret swój i zony i ustawił na swoich drzwiach – rzekł doradca. Nienajgorszy pomysł – pomyślał malarz. Jego zona już nie raz proponowała mu aby przeszedł na kominiarstwo, bądź uprawę warzyw, lecz teraz rzeczywiście mogła się nadarzyc sposobność, aby jej udowodnić ze nie ma racji. Wiedział ze jak trochę się rozreklamuje to będzie w stanie zrobić fortunę jak i zdobyć sławę. Za naradą sąsiada namalował portret zony siedzącej na jego kolanach i wkrótce portret wisiał już na drzwiach. Pewnego dnia teść przechodził i pomyślał ze odwiedzi dzieci. Przepraszam Armand, ale kim jest ta rozeźlona kobieta na obrazku na drzwiach? Nie poznajesz jej? to Angie twoja córka! Ty łotrze! – rzekł teść. Jak możesz pozwolić aby twoja własna zona siedziała na kolanach jakiegoś tak okropnie wyglądającego całkowicie obcego faceta?